Sprzedawałem poprzednio swoje książki w papierowej wersji i nie narzekałem na brak zainteresowania, ale musiałem z tego zrezygnować z powodu postępującej degrengolady "papierowego" rynku księgarskiego. Doszło w moim przypadku do nieopłacalności dalszej działalności na tym polu. Druk książki związany jest z dużym kosztem i ryzykiem. Łaska pańska, jak wiadomo, na pstrym koniu jeździ i można zostac z pełną piwnicą książek.
Ogólnie rzecz biorąc młode pokolenia coraz mniej się interesują książką, która przegrywa z telewizją, a szczegolnie ostatnio z Internetem. Czytanie stało się zbyt trudne i absorbujące caly potencjał intelektualny, że jest to dla wielu osób ponad ich siły.
Dla pozostałych, którzy jeszcze wiedzą, do czego książka służy, włączenie telewizora czy komputera też jest często łatwiejsze, niż kupno książki.
Postępujący brak zainteresowania książką, szczególnie w papierowej formie, spowodował upadek rynku ksiegarskiego. Do tego dołączyły się inne niekorzystne zjawiska jak zalew przez literaturę obcą, szczególnie amerykańską, pogoń wydawnictw i księgarzy za bestsellerami z obcych krajów, trudna sytuacja i bankrutowanie tradycyjnych księgarń, niechęć hurtowni do rozprowadzania książek nieznanych lub mało znanych autorów oraz z małych wydawnictw (to z ostrożności i dla redukcji kosztów), wysokie marże hurtowni, odmowa księgarń przyjmowania do sprzedaży książek nieznanych lub mało znanych autorów oraz z małych wydawnictw, a jeżeli już, to w mikroskopijnych ilościach przy wysokich marżach.
Zanim się zdecyduję podjąć działalność gospodarczą (drogą, bo ZUS, podatki itd.) i sprzedawać moje książki w cyfrowej formie w Internecie, chciałbym się zorientować, jakie wymogi muszę spełnić. Ale nie powinno to długo trwać.
A więc do zobaczenia na mojej stronie!
Sławomir Wasiek
Informacja dla potencjalnych czytelników